Elitarna kenijska biegaczka Sharon Lokedi zachwyciła świat kilka dni temu. Udało jej się ponownie wygrać prestiżowy maraton bostoński, pokonując 42,2-kilometrową trasę z (prawie) rekordowym czasem 2:18:51. Ale to fascynujące zwycięstwo kryje w sobie jeszcze jedną radosną historię. Lokedi jest sponsorowana przez Garmin, ale zapomniała zabrać ze sobą zegarka na bieg.
Garmin Podobnie jak inne firmy, wybrała sportowców światowej klasy, których wspiera na różne sposoby, a oni w zamian promują jej produkty. W przypadku Lokedi Chodzi o konieczność noszenia zegarka, aby móc pochwalić się jego możliwościami i zaletami. Wcześniej trenowała z modelem z niższej półki. Garmin Forerunner 55, obecnie nosi podczas treningów i zawodów Garmin Forerunner 970Jednak w dniu maratonu w Bostonie przypadkowo zapomniała ich z domu.
Powstała dość niezręczna sytuacja. Zawodniczka mogła oczywiście wystartować bez zegarka i nie miałoby to wpływu na jej zwycięstwo, ale kluczowe dane dotyczące jej wyników nie mogły zostać w żaden sposób zarejestrowane. Dlatego jeden z członków zespołu rzekomo zaproponował jej swój zegarek przed biegiem. Apple Watch, ale musiała grzecznie odmówić ze względu na sponsoring firmy Garmin. Na szczęście znalazł się kolejny dobroczyńca – były zawodowy biegacz. Stephen Pifer Pożyczył jej swój zegarek Garmin. Forerunner 55.
Zobacz post na Instagramie
Rekordowa seria ze szczęśliwym zakończeniem
Jak wskazaliśmy we wstępie, Sharon Lokedi w Bostonie 20. Kwiecień Przekroczyłem linię mety jako pierwszy. I dzięki pożyczonemu smartwatchowi Garmin Forerunner 55 dokładnie wiedziała, jak sobie radzi. Następnie przesłała wyniki do aplikacji Strava a dla przeciętnego śmiertelnika są one absolutnie niesamowite:
- Czas zakończenia: 2:18:51
- Średnie tempo: 5:16 na milę
- Najszybsze okrążenie: 4:37 na milę
Jednocześnie od razu było widać, że przyspieszyła już na 22. mili i dosłownie uciekła wszystkim rywalkom. I tak jak w zeszłym roku, wygrała, choć tym razem trochę się obraziła – w 2025 roku stworzyła nową klasyfikację kobiet. traťový rekord i pokonał trasę w czasie 2:17:22. To również duży sukces dla Garmina, który ewidentnie postawił na idealnego kandydata do promowania zaawansowanych zegarków do biegania. Co więcej, dzięki modelowi Forerunner Model 55 udowadnia, że nawet model z niższej półki zapewni najważniejsze dane, jakich potrzebuje wyczynowy sportowiec. Potwierdza to maratończyk Sebastian Sawe, który obecnie korzysta z modelu Garmin. Forerunner 55 osób dokonało czegoś, co uważaliśmy za niemożliwe. Przeczytaj więcej tutaj.
Na zdjęciu na mecie nie widać zegarka.
Pewnie je zgubiła, prawda? Albo artykuł to po prostu bełkot redaktora...
A może to zdjęcie nie pochodzi z tego wyścigu? Polecam obejrzeć nagranie, zanim sam zacznę pisać bzdury.
Szanowny Panie Radku, w imieniu całego zespołu redakcyjnego, najmocniej Pana przepraszam. Zawsze polegamy na choćby elementarnej inteligencji naszych czytelników. Niestety, Pan jej nie posiada, więc, jak powiedział Ales, to jedynie zdjęcie poglądowe. Artykuł został napisany w oparciu o informacje od zawodniczki, które, jak Pan widzi, opublikowała we wpisie wklejonym do treści artykułu. Następnym razem postaramy się pisać dla czytelników o zdecydowanie mniejszej inteligencji.
Żenujący i wyreżyserowany PR. Gdyby coś takiego naprawdę się wydarzyło.
Ponieważ piszesz artykuł o Czechach, dobrym pomysłem byłoby przeliczenie tempa na kilometry. W milach to tyle samo, co napisanie, że było gorąco, prawie 85°F. Oczywiście każdy może to przeliczyć samodzielnie, ale znacznie obniża to wartość artykułu.