Android Auto został zaprojektowany tak, aby trzymać ręce na kierownicy i wzrok na drodze, więc gdy polecenia głosowe przestają działać, to coś więcej niż tylko drobna niedogodność. I właśnie na to narzekało wielu użytkowników w ostatnich dniach.
Zgodnie z odpowiednim wątkiem w mediach społecznościowych Reddit wygląda na to, że to proPrzepraszam. proProblem ten dotyczy szerokiego grona użytkowników, niezależnie od marki telefonu, wersji systemu Android czy modelu samochodu. Zamiast reagować na znane polecenia, system albo ich nie rozpoznaje, albo wyświetla błąd „Polecenia głosowe są obecnie niedostępne”.
Wygląda na to, że winna nie jest sama aplikacja Android Auto, a raczej jej najnowsza aktualizacja, ale najnowsza aktualizacja aplikacji Google, która działa w tle i udostępnia funkcje głosowe. Ta „cicha aktualizacja” prawdopodobnie zakłóciła komunikację między telefonem a systemem multimedialnym samochodu. Google… proBłąd nie został jeszcze oficjalnie potwierdzony, ale jeśli rzeczywiście jest spowodowany przez najnowszą aktualizację aplikacji Google, możemy spodziewać się poprawki w ciągu najbliższych dni.
Czy istnieje jakieś rozwiązanie tymczasowe?
Jeśli jesteś wśród proUżytkownicy, których dotyczy ten problem, mogą wypróbować kilka kroków, które tymczasowo pomogły niektórym sterownikom:
- Czyszczenie pamięci podręcznej: W ustawieniach telefonu znajdź aplikację Google i Android Auto i wyczyść ich pamięć podręczną
- Aby odinstalować aktualizacje aplikacji Google: Przywrócenie fabrycznej wersji aplikacji Google może przywrócić funkcjonalność głosową do czasu wydania poprawki
- Uruchom ponownie telefon i system informacyjno-rozrywkowy: Czasami wystarczy po prostu wyłączyć i włączyć oba urządzenia, aby ponownie nawiązać połączenie.
Może cię zainteresować
Android Auto to pro Drivers to świetna aplikacja oferująca szereg przydatnych funkcji, w której zaplanowano szereg istotnych zmian Aktualności. Ale to też jest niefortunne prosłynie z wysokiego wskaźnika błędów. Myślę, że Google poradziłoby sobie lepiej, gdyby nie wypuszczało nowych wersji aplikacji co kilka tygodni, a co kilka miesięcy. To oszczędziłoby sporo kłopotów nie tylko im, ale i nam.